Universal Studios

Mieszkając nieopodal Los Angeles mieliśmy okazję zwiedzić jedną z tamtejszych atrakcji - siedzibę wytwórni filmowej Universal Studios. Kompleks składający się z wielu części odwiedzany jest przez miliony turystów, jednak dzięki dobrej organizacji nadmiar ludzi nie jest odczuwalny.

Oczywiście musieliśmy odstać swoje zanim dostaliśmy się do środka.

Korzystając z okazji "wypożyczyliśmy" sobie niecodzienne nakrycia głowy doprowadzając sprzedawcę do furii :)

Po kilkunastu minutach byliśmy wewnątrz. Można było rozpocząć wycieczkę. Przy samym wejściu, jak przystało na wytwórnię filmową, przywitała nas ekipa realizatorska.

Pierwszym zwiedzanym obiektem był budynek związany z filmem "Powrót Mumii". Weszliśmy do środka piramidy, w której umieszczone były eksponaty "jak żywcem wyciągnięte z egipskiego muzeum". Następnie czekał nas przemarsz wzdłuż ciemnego, wilgotnego labiryntu, gdzie napotkać można mrożące krew w żyłach "niespodzianki" - zwisające z sufitu okrwawione bandaże, wyskakujące ze ścian z dzikim wrzaskiem zwłoki, czy przechodzące chwiejnym krokiem, ocierając się o zdezorientowanych turystów ożywione mumie. Wszystko przeplatane przerażającymi dźwiękami i piskami kobiet. Choć podchodziłem do tego wszystkiego z dystansem i humorem, ja także zostałem nastraszony. Przechodząc ciemnym korytarzem ktoś klepał mnie po ramieniu. Myślałem, że któryś z kolegów chce mi coś pokazać. Odwróciłem się i ujrzałem zabandażowaną, gnijącą twarz mumii. Zadziałało.

Uchodząc cało z łap mumii udaliśmy się do zaginionego świata Jurassic Park. Wycieczka realizowana jest w formie przejażdżki specjalną łódką po rzece. Po obu stronach podziwiać możemy zachowanie różnych gatunków dinozaurów. Te roślinożerne spokojnie skubią sobie trawkę i liście z drzew, podczas gdy ich mięsożerni krewniacy urządzają sobie polowania. Turyści w łódce także nie są do końca bezpieczni. Co pewien czas jedna z bestii próbuje wyciągnąć z łódki niczego nie podejrzewającego zwiedzającego. Gdy to się nie udaje - turyści zostają tylko oblani wodą (dlatego robienie zdjęć podczas przejażdżki jest bardzo ryzykowne). Jednak mylił się ten, który myślał, że uda mu się uniknąć zmoczenia. Podróż kończy się awarią silnika i łódka spada z wodospadu, wywołując ogromny rozbryzg oblewający wszystkich wewnątrz.

Podczas całego dnia spędzonego w Universal Studios zobaczyliśmy wiele pokazów związanych z wyprodukowanymi przez tą wytwórnię filmami. W trakcie przejażdżki specjalną kolejką zwiedziliśmy świat przeróżnych makiet, byliśmy świadkami walki cyborgów w świecie Terminatora, wraz z doktorem Brownem podróżowaliśmy w czasie, podglądaliśmy miłosne perypetie Spidermana, towarzyszyliśmy Hulkowi i przyglądaliśmy się zniszczeniu Wodnego Świata.

Na koniec mogliśmy zajrzeć do paszczy bestii znanej z filmu "Szczęki" i zrelaksować się w towarzystwie Babe - świnki z klasą.
Do dziś nie wiem co takiego przeskrobałem, ale musiałem odsiedzieć swoje zakuty w dyby przed więzieniem w Alcatraz.

Pobyt w Universal Studios był bardzo udany a dopisująca piękna, słoneczna, kalifornijska pogoda spotęgowała jeszcze bardziej moje wrażenia.

         
 
BackWycieczkiDalej